Solaris – Stanisław Lem

“Solaris” to najsłynniejsze dzieło Stanisława Lema, przetłumaczone zostało na wiele języków, doczekało się wielu recenzji, opracowań, mnóstwa interpretacji oraz dwóch ekranizacji. 
Jednym słowem, jest niezaprzeczalnym klasykiem gatunku science – fiction. 
To pozycja obowiązkowa dla wszystkich, nawet dla tych, który nie nazwaliby się fanami prozy Lema. 
W “Solaris” Lem polączył science fiction z głęboką refleksją i rozważaniami filozoficznymi. Podejmuje tematykę istnienia bytów pozaziemskich, innych form inteligencji i możliwości naszego kontaktu z nimi. “Solaris” to także proba opowiedzi na odwieczne pytania o granic eludzkiego poznania. Udało się Lemowi stworzyć niesamowity klimat tajemnicy, który trzyma czytelnika w napięciu do ostatniej strony. 
Największym zaś atutem tego dzieła jest jednak jego ponadczasowość i uniwersalność.  Mimo iż zostało napisane ponad pół wieku temu, nadal można dostać gęsięj skórki przy lekturze…
Główny bohater, Kris, psycholog, zostaje wysłany do stacji badawczej na planecie Solaris, której załoga zaczyna ujawniać niepokojące objawy obłędu. Kris, który ma wytłumaczyć przyczyny zaistniałej sytuacji, i służyć kolegom wsparciem, sam pada ofiarą psychozy. Okazuje się, że za zaistniałą sytuację odpowiedziałny jest cytoplazmatyczny ocean pokrywający planetę.
W 2002 roku Hollywood wyprodukowało film o tym samym tytule, z Georgem Clooneyem w roli głównej. 

Film ten miał być ekranizacją książki, jednak wg wielu opinii, także opinii samego autora „Solaris” i mojej własnej również, producent filmu odarł to wielkie dzieło z tajemniczości, wielowarstwowości i refleksji, a opierając się na jednym wątku, sprowadził je do “love story w kosmosie”.

Przeczytajcie więc, gdyż oglądając wiele stracicie….

Patrycja

Nie mając czasu prawie na nic, zawsze znajdę jednak czas na czytanie. Jedni uznają to za niegroźne dziwactwo, inni dzielą tę pasję… Zbuntowałam się przeciwko szalonemu tempu w jakim mija nasza codzienność i postanowiłam podzielić się moimi pasjami z szerszym gronem. Na razie jest o książkach. Wkrótce będzie o innych rzeczach, które dostarczają mi pozytywnych emocji. A od tych ostatnich jestem poważnie uzależniona :)))

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *