„Moskwa – Pietuszki” Wieniedikt Jerofiejew

Klasyk literatury rosyjskiej. Dzieło powszechnie znane jako studium i biblia pijaństwa. Owszem, 
w powieści alkohol się leje strumieniami. Jej główny bohater to Wieniczka – specjalista od wszelkiego rodzaju trunków. Wieniczka wprowadza czytelnika w arkana pijaństwa 
i alkoholizmu. Snuje opowieść o rodzajach napojów wyskokowych i ich wpływie na stan świadomości i samopoczucie „dzień po”. Wieniczka ma czas na snucie swoich wywodów – jest w podróży – jedzie pociągiem z Moskwy do Pietuszek. 
A poza tym został wyrzucony z pracy z posady brygadzisty. Za to? Otóż, pokusił się o zrobienie analizy ilości alkoholu spożywanego przez poszczególnych pracowników. 
I, o zgrozo, opublikował ją. 
Jedzie teraz zatem koleją do, oddalonych o 125 km od Moskwy, Pietuszek, gdzie mieszka jego ukochana.
Jednak czy Jerofiejew napisał książkę aby bełkotliwym głosem Wieniczka pochwalił się czytelnikom swoimi pijackimi wyczynami? 
Oczywiście, że nie, chociaż pijacki monolog Wieni jest literackim dziełem sztuki. Jerofiejew zawarł w tym potoku słów pijanego człowieka całą swoją skargę na Związek Radziecki, cały swój żal dla stłamszonego przez totalitaryzm narodu rosyjskiego. Podróż Wieniczki z Moskwy do Pietuszek to alegoria rosyjskiego losu czyli podróży, która właściwie nie ma sensu i prowadzi do nikąd.
Na podstawie „Moskwy – Pietuszek” zostało stworzonych wiele spektakli teatralnych, Teatr Telewizji również wykonał adaptację powieści z Marianem Opanią roli głównej. Ja osobiście widziałam spektakl muzyczny Teatru Nowego z Karakowa, na podstawie „Moskwy – Pietuszek”, gdzie rosyjska muzyka przeplatana była fragmentami prozy Jerofiejewa. 
Wreszcie, w serii audiobooków pt. „Mistrzowie Słowa” „Moskwę – Pietuszki” czytał Roman Wilhelmi – wielki aktor i świetna proza  – myślę, że lepszej rekomendacji nie trzeba.

Patrycja

Nie mając czasu prawie na nic, zawsze znajdę jednak czas na czytanie. Jedni uznają to za niegroźne dziwactwo, inni dzielą tę pasję… Zbuntowałam się przeciwko szalonemu tempu w jakim mija nasza codzienność i postanowiłam podzielić się moimi pasjami z szerszym gronem. Na razie jest o książkach. Wkrótce będzie o innych rzeczach, które dostarczają mi pozytywnych emocji. A od tych ostatnich jestem poważnie uzależniona :)))

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *