Trylogia Kusziel – Jacqueline Carey

Pod nazwą “Trylogia Kusziel” kryje się seria trzech powieści fantasy: “Strzała Kusziela”, “Wybranka Kusziela” oraz “Wcielenie Kusziela”. 

 
Akcja wszystkich trzech tomów rozgrywa się w świecie w ciekawy sposób wykreowanym przez autorkę. Świat ten przypomina, i myślę, że nieprzypadkowo, Europę wieków średnich. Główna bohaterka – Fedra – pochodzi z Terre d’Ange, która bez żadnej wątpliwości, miała przypominać czytelnikowi średniowieczną Francję. Terre d’Ange posiada dość kontrowersyjną mitologię i religię. D’Angelinowie, mieszkańcy Terre d’Ange, czczą błogosławionego Eluę, który zostawił im jedno, acz bardzo pojemne przykazanie: “Kochaj jak wola twoja”. Miłość fizyczna jest w Terre d’Ange jest darzona wyjątkową atencją, zaś prostytucja jest traktowana jako służba bogini i rządzą nią skomplikowane prawa gildii. 
 
W takim właśnie kraju rodzi się nasza bohaterka – Fedra. Jest naznaczona – posiada w oku czerwoną plamkę. Plamka ta jest traktowana jako skaza i stanowi o wybrakowaniu jej osoby dopóty, dopóki na drodze Fedry nie stanie Anafiel Delaunay. On jedyny pozna, że Fedra została trafiona strzałą Kusziela – upadłego anioła, towarzysza błogosławionego Elui, pana rózgi i bicza. Osoba naznaczona przez Kusziela jest jedyna w swoim rodzaju – znajduje rozkosz w bólu. 
 
Fedra wyrasta na bardzo znaną kurtyzanę w Terre d’Ange. Jest jednak kimś jeszcze. Jej pan, Anafiel Delaunay, uczy jej sztuki zdobywania informacji i obserwacji. Połączenie takich umiejętności z najstarszym zawodem świata, powoduje, że Fedra staje się bardzo niebezpiecznym narzędziem w jego rękach… Tymczasem, w kręgach najbliższych władcy Terre d’Ange, jak to zazwyczaj na dworze, tworzone są różne intrygi i przymierza interesów. Jednak, nikt nie wie, że najgroźniejszy spisek, mający na celu przejęcie tronu, dopiero się zawiązuje… 
Mottem Anafiela Delaunay’a jest “zawsze warto wiedzieć jak najwięcej” – i to go zgubi… 
A przy okazji, wciągnie Fedrę w poważne tarapaty. Będzie musiała przeżyć wiele przygód, wyjść cało z licznych opresji, stawić czoła najmroczniejszym zakamarkom swojej duszy, i przebyć wiele tysięcy kilometrów,  aby ocalić swoją ojczyznę – Terre d’Ange. Czy jej się to uda?  Musicie sami przeczytać, bowiem fabuła jest bardzo obszerna i nie sposób jej tutaj streścić. 
 
Wspomnę jedynie, że Fedra nie będzie w tym sama – wierni przyjaciele będą jej towarzyszyć  i razem z nią stawią czoła niebezpieczeństwom. 
 
“Kusziel” to dobrze napisana fantasy i dobra literatura przygodowa.  Znajdziemy w niej delikatny i nienachalny erotyzm, oraz całą plejadę wspaniale wykreowanych 
i wyrazistych postaci – od władców i monarchów po zwykłych przedstawicieli plebsu (osobiście przyznam, że moja ulubiona postać w powieści to Josquelin Verreuil).  Autorka bardzo umiejętnie opisuje krainy, które przemierza Fedra, spotkamy tu opisy krajobrazów, miast, zwyczajów i wierzeń rożnych krajów.  Jednak, niezależnie od tego, jak daleko od domu Fedra się znajdzie, każda przemierzana przez nią kraina będzie nam przywodzić na myśl jakiś kraj, który znamy ze współczesnej mapy. Czasem podobieństwa te są aż tak uderzające, że nie pozostawiają miejsca na żadną wątpliwość. 
Jest to jeden z dwóch zarzutów, które miałabym do “Trylogii Kusziel”. Drugim jest to, że autorka całkowicie pomija milczeniem konsekwencje, jakie może nieść zawód ekskluzywnej kurtyzany (co zresztą nie tylko ja zauważyłam). Mianowicie, w Terre d’Ange nie istnieją choroby weneryczne i nie zdarzają się niechciane ciąże, mimo, że nikt nie używa środków antykoncepcyjnych… To może czytelnika dziwić, jednak jest to tylko szczegół, który nie powinien w lekturze przeszkodzić. 
 
Słowem, “Trylogia Kusziela” to ponad 1000 stron opowieści o czarach, bogach, dalekiej podróży, ale też i o miłości, przyjaźni i poświęceniu. Może nie zostanie uznana za arcydzieło na skalę światową, ale jeśli komuś klimat fantasy odpowiada, to warto po nią sięgnąć i czytając, dobrze się bawić.
 
 
 

Patrycja

Nie mając czasu prawie na nic, zawsze znajdę jednak czas na czytanie. Jedni uznają to za niegroźne dziwactwo, inni dzielą tę pasję… Zbuntowałam się przeciwko szalonemu tempu w jakim mija nasza codzienność i postanowiłam podzielić się moimi pasjami z szerszym gronem. Na razie jest o książkach. Wkrótce będzie o innych rzeczach, które dostarczają mi pozytywnych emocji. A od tych ostatnich jestem poważnie uzależniona :)))

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *