Oświęcim. Czarna zima – Marcin Kącki

Marcina Kąckiego już kiedyś Wam, Drodzy Czytelnicy, przedstawiałam, przy okazji jego powieści “Fak maj lajf“. Jednak, Marcin Kącki to przede wszystkim autor reportaży, które możecie przeczytać np. na łamach Gazety Wyborczej, w Dużym Formacie. Swój reporterski warsztat pokazał też w książce “Białystok. Biała siła, czarna pamięć”.

“Oświęcim. Czarna zima” to również reportaż. O Oświęcimiu. Ale w innym kontekście, niż ten w jakim to miasto jest zazwyczaj opisywane. Zupełnie też inaczej niż Wam niejednokrotnie przedstawiałam, Drodzy Czytelnicy, przy okazji literatury obozowej. To opowieść o dzisiejszym mieście z przerażającą historią…

 

No właśnie, miasto… Nazwa “Oświęcim” każdemu Polakowi kojarzy się z II Wojną Światową i Holocaustem. Na świecie również, rozpoznawalne jest jako miejsce pamięci, były obóz koncentracyjny i miejsce masowego mordu. A przecież Oświęcim to miasto, którego mieszkańcy budują domy, zakładają rodziny, mają dzieci, realizują swoje pasje, pracują … po prostu żyją… Tu i teraz. Jedni z wyboru, inni z przypadku..

Jak się żyje w cieniu najsłynniejszego nazistowskiego obozu? Jak to jest żyć w bliskim sąsiedztwie z największym cmentarzem Europy?

Jaki jest Oświęcim jako miasto? Czy warto je odwiedzić po coś więcej niż tylko zwiedzanie słynnego kompleksu Auschwitz – Birkenau?

Jak układają się stosunki władz Państwowego Muzeum Auschwitz – Birkenau z włodarzami miasta? Co o Muzem sądzą  mieszkańcy? I w ogóle, jak wygląda życie w miejscu, gdzie tragiczną śmierć ponosiły miliony osób? Są tacy, którzy mówią o klątwie ciążacej nad miastem… Czy to prawda?

A przed wojną? Przecież historia Oświęcimia nie zaczęła się wraz z powstaniem tam obozu koncentracyjnego. Dlaczego o tych przedwojennych dziejach miasta mało się mówi? Ba! Nawet sami mieszkańscy Oświęcima wiedzą o nich niewiele… Nieświadomość? Tabu? Niewiedza?

Niełatwo jest przyznać, że Oświęcim przed wojną był międzynarodowym tyglem, mieszkanką wielu grup etnicznych? A co ze społecznością Romów, również tworzących historię Oświęcimia? 

Przeszłość jest dla Oświęcmia ciężarem, a jednocześne wpływa na jego przyszłość i teraźniejszość. Marcin Kącki swoim reporterskim okiem spogląda na Oświęcimian i kreśli ich portret. Złożony z troski o teraźniejszość i lęku przed przyszłością oraz pełen ambiwaletności i relatywizmu, gdy chodzi o przeszłość… 

I wiecie co, Drodzy Czytelnicy? Wyłania się z tego nie tylko obraz mieszkańców tego szczególnego miasta… Marcinowi Kąckiemu udało się jednocześnie stoworzyć portret całego polskiego społeczeństwa…

Po tym poznaje się świetnych reporterów i wyjątkowe reportaże! “Oświęcim. Czarna zima” jest nim niewątpliwie… 

 

Patrycja

Nie mając czasu prawie na nic, zawsze znajdę jednak czas na czytanie. Jedni uznają to za niegroźne dziwactwo, inni dzielą tę pasję… Zbuntowałam się przeciwko szalonemu tempu w jakim mija nasza codzienność i postanowiłam podzielić się moimi pasjami z szerszym gronem. Na razie jest o książkach. Wkrótce będzie o innych rzeczach, które dostarczają mi pozytywnych emocji. A od tych ostatnich jestem poważnie uzależniona :)))

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *