Autobiografia na czterach łapach czyli historia jednej rodziny – Dorota Sumińska

Drodzy Czytelnicy, pamiętacie może krótki program o zwierzętach, którego gospodynią jest Pani Dorota Sumińska wyswietlany niegdyś w telewizji? Każdy, kto choć raz miał okazję oglądać „Zwierzowiec” – bo o nim mowa – wie, że jest ona prawdziwym ekspertem jeśli o zwierzęta chodzi, i umie o nich opowiadać wprost wspaniale.

Dorota Sumińska jest lekarzem weterynarii i publicystką zarazem. Tym razem jednak postanowiła opowiedzieć nam o losy swojej rodziny, pisząc “Autobiografią na czterech łapach”.

Dlaczego na czterech a nie na dwóch? Bowiem opowiadając o swojej rodzinie, Dorota Sumińska nie mogła zapomnieć o jej bardzo ważnych członkach – czyli o zwierzętach. Nie tylko psy i koty, ale także wilczyca, kura, jeż, lub świnka towarzyszą rodzinie Sumińskich w ich dość urzliwych losach i rodzinnych perypetiach. A kto oglądal Zwierzowiec, ten wie, że Pani Dorota poczucie humoru ma, więc i “Autobiografię” napisała w sposób całkiem zabawny…

Jednak najważniejszym przekazem tej książki jest sposób współżycia z czworonogami, sposób traktowania ich jak równoprawnych członków rodziny. Autorka świetnie oddaje charakter swoich podopiecznych, pokazując nam, że zwierzęta, tak jak ludzie, różnią się od siebie, mają swój temperament i charakter.

I tak jak ludziom, należy im się szacunek i zrozumienie. Przy okazji snucia opowieści o swojej rodzinie, Dorota Sumińska pokazała jak obcowanie z czworonogami po prostu uczy nas miłości i empatii. 
A mi nic innego nie pozostaje, jak zachęcić Was, Drodzy Czytelnicy, do sięgnięcia po “Autobiografię na czterech łapach” i otrzepując sierść z ubrania pozdrowić moje trzy koty 🙂

Patrycja

Nie mając czasu prawie na nic, zawsze znajdę jednak czas na czytanie. Jedni uznają to za niegroźne dziwactwo, inni dzielą tę pasję… Zbuntowałam się przeciwko szalonemu tempu w jakim mija nasza codzienność i postanowiłam podzielić się moimi pasjami z szerszym gronem. Na razie jest o książkach. Wkrótce będzie o innych rzeczach, które dostarczają mi pozytywnych emocji. A od tych ostatnich jestem poważnie uzależniona :)))

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *