Autobiografia – Joanna Chmielewska

 
Joanna Chmielewska to pseudonim artystyczny. Jej prawdziwe nazwisko brzmiało: Irena Kuhn (po mężu, nazwisko panieńskie: Becker). Joanna Chmielewska nazywana jest często Polską Królową Kryminału. Tytuł jak najbardziej zasłużony, chociaż Pani Joanna stworzyła raczej swój własny i niepowtarzalny styl, który definicji klasycznego kryminału zdecydowanie się wymyka. 

Wykreowała również całą galerię ciekawych postaci, znanych fanom jej książek – dociekliwą Joannę, roztrzepaną Alicję, pomysłowe Tereskę i Okrętkę czy też rezolutne rodzeństwo: Janeczkę i Pawełka; a ich przygody bawiły pokolenia czytelników. 
Wspólnym mianownikiem, zaś, wszystkich utworów Joanny Chmielewskiej jest błyskotliwe, i jedyne w swoim rodzaju, poczucie humoru.
 
Joanna Chmielewska urodziła się w 1932 roku, swoje dzieciństwo spędziła w Grójcu i Warszawie, była jedyną córką matki o bardzo silnym charakterze i spolegliwego ojca. Od dziecka interesowała się słowem pisanym, dużo czytała, i marzyła o pisaniu. Wydawałoby się, że inną ścieżką potoczy się jej zawodowa droga, bowiem została architektem, i w tym zawodzie przepracowała parę ładnych lat. Nie porzuciła jednak swoich marzeń, i w roku 1964 zadebiutowała powieścią “Klin”, zaś od roku 1970 zajmowała się tylko i wyłącznie literaturą.
Była pisarką niezwykle płodną, i chociaż niektóre jej książki były nieco wtórne do innych, to jednak nakład dochodzący do 6 milionów egzemplarzy oraz około 107 przekładów na różne języki, mówią same za siebie. Miała, i nadal ma, swoich wiernych czytelników, wręcz fanów. Nawet ci, do których rodzaj literatury uprawiany przez Joannę Chmielewską niekoniecznie przemawia, wyrażają, na ogół, swoje uznanie dla niej jako autorki. Świetnie umiała bawić się językiem, potrafiła we wspaniały i tylko sobie właściwy sposób znaleźć smaki i odcienie polszczyzny, unikalne i niespotykane u innych autorów.
 
Jednak, najlepiej o swoim barwnym życiu opowie Wam sama Joanna Chmielewska. Zrobiła to w sposób bardzo obszerny, bowiem napisała swoją autobiografię w aż siedmiu tomach:
 
1. Autobiografia. Dzieciństwo
2. Autobiografia. Pierwsza młodość
3. Autobiografia. Druga młodość
4. Autobiografia. Trzecia młodość
5. Autobiografia. Wtórna młodość
6. Autobiografia. Stare próchno
7. Autobiografia. Okropności
 
Pięć lat po ukazaniu się ostatniego tomu “Autobiografii”, w roku 2013 (w tym samym roku, niestety, Joanna Chmielewska zmarła) wydała dalszy ciąg serii autobiograficznej: “Życie (nie)całkiem spokojne“, w którym streściła, nieco modyfikując, wcześniejsze tomy.
 
Swoje życie Chmielewska opisała bardzo barwnie i ciekawie. Nie jest to zwykły zbiór faktów. Czytelnik, który chciałby znaleźć chronologicznie poukładane wydarzenia, srogo się zawiedzie. Na historię życia Polskiej Królowej Kryminału składają się bowiem anegdoty i śmieszne zdarzenia, które autorka opowiada nie zawsze po kolei. Opisuje czasem niezwykłe wydarzenia i okoliczności, a czasem całkiem zwyczajne, codzienne sprawy. Jest to, na pewno, literatura obowiązkowa dla fanów Pani Joanny. Dla innych czytelników czytanie aż siedmiu tomów może być nieco męczące, jeśli nie jesteście zafascynowani twórczością autorki, najlepiej skoncentrować się na trzech lub czterech pierwszych częściach. 
 
Ja do fanów Chmielewskiej należę, więc przeczytałam całą jej autobiografię z miłą chęcią. Znalazłam tam jej cudowny humor i błyskotliwą prozę, oraz opisy postaci, które już znałam z literackiej fikcji – Alicję, matkę i ciotki pisarki, zabójczo przystojnego prokuratora, a nawet słynnego Lesia, bowiem oni wszyscy istnieli naprawdę!
I znalazłam coś jeszcze… Mądrość doświadczonej kobiety, która ma wspaniały i rzadko spotykany dystans do samej siebie (niejedna feministka mogłaby się od Pani Joanny uczyć…). 
Mam nadzieję, że każdy z Was, niekoniecznie w siedmiu, ale w więcej niż jednym tomie, znajdzie coś w “Autobiografii”  dla siebie. Na pewno uśmiechu podczas czytania Wam nie zabraknie.  
 
Zatem – “kurcgalopkiem” – jak mawiała Pani Joanna – do lektury zapraszam 🙂
 
 
 
 
 
 

Patrycja

Nie mając czasu prawie na nic, zawsze znajdę jednak czas na czytanie. Jedni uznają to za niegroźne dziwactwo, inni dzielą tę pasję… Zbuntowałam się przeciwko szalonemu tempu w jakim mija nasza codzienność i postanowiłam podzielić się moimi pasjami z szerszym gronem. Na razie jest o książkach. Wkrótce będzie o innych rzeczach, które dostarczają mi pozytywnych emocji. A od tych ostatnich jestem poważnie uzależniona :)))

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *